Tadeusz Rozewicz male10 października w galerii Biblioteki odbył się wernisaż wystawy Tadeusz Różewicz w Karkonoszach, udostępnionej przez Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu. Otwarciu wystawy towarzyszył autor fotografii Zbigniew Kulik, dyrektor MSiT w Karpaczu, który przez 20 lat przyjaźnił się z Tadeuszem Różewiczem, towarzyszył mu w wędrówkach po Karkonoszach dokumentując wizyty poety.

Wystawę można oglądać do 31 października 2019 r.

Ekspozycja składa się z 34. fotogramów. Ukazuje Tadeusza Różewicza, jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich poetów, dramaturga, prozaika i scenarzystę, w towarzystwie żony Wiesławy oraz przyjaciół na tle malowniczych krajobrazów. „Górskie” fotografie zostały wykonane m.in. podczas wycieczek po karkonoskich szlakach, w czasie spotkań, rozmów, spacerów i zimowych wędrówek. Prezentują radość, zadowolenie i zachwyt wielkiego poety nad urokiem Karkonoszy, Karpacza i okolic.

Jestem człowiekiem, który wychował się z dala od gór i od morza. Znałem góry i morze z nauki w szkole, z kolorowych fotografii, z kina i z opowiadań starszego brata. Dopiero po wojnie, jako dojrzały już człowiek, zobaczyłem morze i góry – pisał Tadeusz Różewicz we fragmencie wspomnieniowej prozy Pani „Marusia” Kasprowiczowa.

Na przełomie XX i XXI wieku Tadeusz Różewicz wielokrotnie przyjeżdżał w Karkonosze i do Karpacza. Mogę zaliczyć się do tych szczęśliwych ludzi, którym dana była możliwość dokumentowania Jego pobytu. Dzięki temu wykonałem setki zdjęć, z których wybrałem te fotogramy na organizowaną wystawę pt. „Tadeusz Różewicz w Karkonoszach”.

Celem wystawy jest pokazanie mistrza pióra i Jego niezwykłej osobowości na tle Gór Olbrzymich, jak kiedyś nazywano Karkonosze, oraz miejsc gdzie przebywał. Inicjatywa wykonania fotografii pochodziła ode mnie, ale – zdarzało się – i od Poety, który, zauroczony danym miejscem lub obiektem, chciał być uwiecznionym na błonie fotograficznej, a później już na zdjęciu wykonanym aparatem cyfrowym. Przybierał wtedy pozę godną ponadczasowego utrwalenia. Pamiętam, jak w czasie wędrówki na zamek Chojnik, podniósł długi, sękaty kij i stworzył przez to formę, która uosabiać miała legendarną postać Rzepióra z mapy L. Helwiga z XVI wieku. To znowu, kiedy indziej, kazał mi sfotografować się na łące koło Muzeum Sportu i Turystyki, jak to powiedział: „między swoimi prawdziwymi trzema kopcami usypanymi przez krety”, a symbolizować one miały kopce: Wandy, Tadeusza Kościuszki i Józefa Piłsudskiego, sztucznie usypane w Krakowie. Zupełnie wyjątkowe są tutaj fotografie wykonane w karpackim antykwariacie. Tak jak wcześniej powstały „Zabawy przyjemne i pożyteczne Tadeusza Różewicza, E. Geta-Stankiewicza i…”, tak i te fotografie w sporej części są pracami inspirowanymi przez Mistrza Tadeusza Różewicza.

Zbigniew Kulik

Fundusze Europejskie dla rozwoju Lubuskiego.
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.