8 maja, godz. 18.00
Galeria Biblioteki
Twórca wierny sobie
Henryk Mądrawski - Wystawa malarstwa
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze serdecznie zaprasza w ramach XXIII Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek 2026 ph. Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz,
8 maja, o godz. 18.00 do Galerii Biblioteki na wernisaż wystawy malarstwa "Twórca wierny sobie" Henryka Mądrawskiego, grafika, malarza, artysty spontanicznego, kolorysty, abstrakcjonisty i ekspresjonisty.
Wystawa pod patronatem wydawnictwa Pro Libris czynna 7-30 maja 2026
Henryk Mądrawski (1933-2009)
Urodził się 16 kwietnia 1933 roku w Osusznicy koło Chojnic na Pomorzu. Malarz, grafik.
W latach 1959-1965 studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku, pierwotnie pod kierunkiem prof. Piotra Potworowskiego, później prof. Stanisława Borysowskiego.
Tworzył od momentu ukończenia studiów i aktywnie uczestniczył w życiu artystycznym Trójmiasta.
Debiutował na Wystawie „Pięciu” w Sopocie (marzec 1966). Był członkiem-założycielem Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków w Gdańsku (22.06.1984) i jego wieloletnim działaczem.
Organizował wystawy i spotkania plenerowe dla artystów (np. akcja uliczna pod patronatem Galerii Triada w Sopocie, 27 czerwca 1993 roku), był wśród współorganizatorów galerii Sopot-Art (czerwiec 1989).
Malował głównie kompozycje figuratywne, akty, rzadziej pejzaże, niekiedy podejmował tematy morza i wybrzeża. W jego pracach dominował abstrakcjonizm.
Od 1965 roku brał udział w wystawach okręgowych i ogólnopolskich, a od 1968 – w zagranicznych. Był związany z sopocką Galerią Triada od początku jej istnienia (1990).
Artysta niezwykle płodny, stworzył setki dzieł. Jego prace znajdują się w polskich muzeach i zbiorach prywatnych w kraju i za granicą (m.in.: w Montrealu, Algierze, Sydney, Nowym Jorku, Paryżu, Malmö, Caracas).
Pokaźna kolekcja prac Henryka Mądrawskiego (obrazy i grafika), dzięki małżonce artysty Krystynie Mądrawskiej trafiła do zbiorów Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze.
Henryk Mądrawski zmarł 18 lutego 2009 roku w Gdańsku.
Należał do nielicznych dziś artystów - malarzy, którzy posta¬nowili żyć tylko ze swojej sztuki.
Jego ręce, jak mówił w jednym z wywiadów, „musiały być stale zajęte". Zostawił setki dzieł; uprawiał malarstwo olejne, tem¬perę, gwasz, akwarelę... Bywały okresy, kiedy sporo rysował i rytował.
(…) W PRL-u; sporo prac plastycznych nabywały wówczas instytu¬cje państwowe: domy kultury, urzędy miejskie i woje¬wódzkie, dyrekcje wybrzeżowych stoczni zamawiały obrazy do mes i oficerskich kajut na budowanych statkach,
(…) W PRL-u; sporo prac plastycznych nabywały wówczas instytu¬cje państwowe: domy kultury, urzędy miejskie i woje¬wódzkie, dyrekcje wybrzeżowych stoczni zamawiały obrazy do mes i oficerskich kajut na budowanych statkach,
wystarczyło też od czasu do czasu sprzedać dzieło za granicą, by jako tako żyć. Za III Rzeczpospolitej egzystował dzięki skromnej emeryturze. Mimo upływających sił stale malował (…)
(…) Fascynowało go zagadnienie jedności treści i formy; pasjonowała go kwestia związku wewnętrznego życia człowieka, jego temperamentu, emocji z rozstrzygnięciami dotyczącymi wyboru plastycznych sposobów ich wyrażania; intrygowała sprawa koniecznego ryzyka i trafności przy ustalaniu wewnętrznej spójności oraz dynamiki obrazu.
Był artystą spontanicznym, a jednocześnie bardzo dbającym o warsztatową rzetelność przy wykony-waniu dzieła.
Stale szukał, czasami błądził, poprawiał korygował, wracał do starych problemów, by w nowych cyklach przeżyć je jeszcze raz, wyrazić pełniej i może inaczej...
Wiele w tym zakresie zawdzięczał swoim nauczycielom z gdańskiej PWSSP: profesorom Potworowskiemu i Borysowskiemu.
Z współczesnych zagranicznych artystów chyba najbardziej fascynował go Francis Bacon z jego namiętnościami i pasją, z jaką się malarstwu oddawał.
Należał do generacji, która zarówno w okresie studiów, jak i po ich ukończeniu żarliwie szukała jakieś sfery pośredniczenia między walorami sztuki abstrakcyjnej i prawdą o człowieku samotnym, poranionym przez historię, nieufnym wobec zestandaryzowanych przez ideolo¬gię oraz masową kulturę form życia. W jakiś zadziwia¬jący sposób pociągał go człowiek pokiereszowany przez los, zagubiony, wyrzucony na margines.
Wiedział, do czego jest zdolny człowiek, i na swój sposób odsłaniał to; swoją artystyczną wraż¬liwość lokował między abstrakcją a ekspresjonizmem, między postrealistyczną figuracją a oniryzmem.
Ludzki świat wydawał mu się znaczeniowo wielce złożony i w swej istocie głęboko wielowarstwowy.
Trafnie scharakteryzował jego styl oraz problematy¬kę w 1966 roku Mieczysław Czychowski na łamach „Dziennika Bałtyckiego": „Wyobraźnia jego grawituje między 'romantycznym konstruktywizmem' a wizją nadrealisty. (...) Elementy przedmiotu tracą w nich swoje jednostkowe, dosłowne znaczenie. Są podporządkowane logice całości. Kompozycja zagęszcza się i komplikuje. Pozornie - traci czytelność. Jednocześnie zwiększa się i uwyraźnia działanie plastyczne: dynamika formy, ekspresja.
Powstaje obraz - labirynt, złożony, wielo¬znaczny oderwany od określonej rzeczywistości (...).
Mądrawski potrafił w swojej sztuce połączyć wizyjność z ironicznym spojrzeniem na człowieka, świat historii ze światem onirycznej grozy, liryczne wyciszenie z ostrym widzeniem ludzkich wad.
Intrygowały go sprzeczności ludzkiej natury, w której dostrzegał coś zwierzęcego i demonicznego zarazem, a jednocześnie widział w człowieku jakąś częstokroć stłumioną lub ukrywaną przed społeczeństwem zdolność do marzenia o lepszym sobie.
Jego obrazy są częstokroć drapieżne w treści, zaskakujące w kolorystycznych zestawieniach, dynamiczne w rozkładzie kompozy¬cyjnych akcentów, a jednak emanuje z nich czułość w obcowaniu ze światem i z drugim człowiekiem (…).
/Kazimierz Nowosielski/
/Kazimierz Nowosielski/
(…) Gdy Henryk postanowił zostać artystą, swój plan z pasją i konse¬kwencją realizował przez całe życie. Posiadał bardzo istotną cechę, która wielu artystom jest obca - pracowitość.
Należy o nim powiedzieć, że był artystą, który nie zmarnował czasu i życia. Cały czas poszukiwał, dążył do osiągnięcia w sztuce tego, co sobie wymarzył. Zgadzam się z tymi ocenami i recenzjami, które podkreślają element poszukiwań w jego twórczości. To poszukiwanie, ta pasja, szaleństwo twórcze dopro¬wadziło do tego, co najważniejsze: Henryk Mądrawski stworzył swój własny styl; zarówno w grafice, jak i w rysunku i malarstwie.
Był irracjonalistą. Uważał, że idealnie by było na świecie, gdyby wszyscy kochali sztukę. To było jego marzenie.
/Katarzyna Korczak/
