Recenzja książki „Żałobnica"

Recenzowanie kryminałów to jak chodzenie po cienkim lodzie, ponieważ cokolwiek się napisze związanego z treścią książki, może to odkrywać jakąś tajemnicę i niepotrzebnie ingerować w intencje autora co do budowania napięcia charakterystycznego dla tego typu publikacji. Można ewentualnie przedstawić postacie, można zasygnalizować problem czy zdradzić przestępstwo, ale tylko wtedy, gdy autor ujawnia je na pierwszych stronach swojej książki. Trzeba jednak uważać, żeby nie zdradzić szczegółów kryminalnej intrygi, której rozwiązanie recenzent oczywiście zna.

 

Recenzowanie „Żałobnicy" jest podwójnie trudne, gdyż niełatwo tę pozycję precyzyjnie zakwalifikować. Jest to psychologiczny thriller z elementami kryminalnymi. Dlatego jedyny element tej książki, który można swobodnie recenzować, to warsztat pisarski autora. Język używany w powieści, sposób kończenia rozdziałów w pół gestu, dawkowanie informacji w dość denerwującym stylu zdradza jedną z profesji pisarza, jaką jest nauczanie kreatywnego pisania — cokolwiek to oznacza.

 

Ma się wrażenie przerostu formy nad treścią. Autor czaruje słowem, ale zapomina, że to treść jest sercem powieści, a ciekawa intryga sensem kryminału. Autor powieści może i jest dobrym pisarzem, a książka na pewno jest popisem jego warsztatu, ale nie może się on pochwalić znajomością psychologii kobiecej natury. Jego bohaterka to rozpieszczona, znudzona, piękna, bogata — bogactwem swego męża — do bólu typowa druga żona.

 

Jej dziwne zachowania trudno tłumaczyć jakąś tajemnicą z przeszłości, teraźniejszości czy panicznym strachem przed przyszłością. Wszystkie te wątki kumulują się, jak to w kryminale, na ostatnich stronach. Zakończenie rozczarowuje — wydaje się przypadkowe i mało prawdopodobne.

 

Najlepiej po prostu przeczytać książkę i skonfrontować się z entuzjastycznymi opiniami o powieści opublikowanymi na tyłach okładki, w celu zareklamowania pozycji, i wyrobić sobie własną opinię o tej powieści.

Aldona Jurczyk – DKK działający przy Gminnej Bibliotece w Łagowie


Drukuj