CZWARTEK LUBUSKI Z PRZEMYSŁAWEM PIOTROWSKIM

18 czerwca, godz. 18.00 

Sala im. Janusza Koniusza 

Czwartek Lubuski Z Przemysławem Piotrowskim połączone z promocją książki „W ciemnym, głodnym lesie”.

Spotkanie autrorskie otwarte!

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze serdecznie zaprasza 18 czerwca, godz. 18.00, Sala im. Janusza Koniusza na spotkanie autorskie z Przemysławem Piotrowskim,

autorem bestsellerowych kryminałów, połączone z premierą książki „W ciemnym, głodnym lesie”.

 

 Przemysław Piotrowski – jeden z najpopularniejszych pisarzy kryminalnych w Polsce. Ukończył studia na Uniwersytecie Zielonogórskim, studiował również w Hiszpanii i USA. Autor niepoprawny politycznie. Nie ma dla mnie tematów tabu, dlatego jeśli decydujecie się wejść w mój świat, musicie się liczyć, że gdy go opuścicie, możecie mnie albo bardzo polubić, albo znienawidzić. Nigdy jednak – i to Wam gwarantuję – nie przejdziecie obok mojej twórczości obojętnie.

Jako pisarz debiutował w 2015 roku thrillerem historycznym „Kod Himmlera”. Prawdziwy przełom w jego twórczości nastąpił wraz z publikacją „Piętna”, książki otwierającej serię o komisarzu Igorze Brudnym, wielokrotnie nagradzanej przez czytelników i krytyków.

Tym razem zapraszamy Was na spotkanie z jego nową serią, zapoczątkowaną książką „W ciemnym, głodnym lesie”.

 Opis fabuły

Młoda kobieta znika w Bieszczadach. Nie była pierwsza. Jaką tajemnicę kryje pobliski las? Czyściec – niewielka wieś w Bieszczadach.

To tutaj przed laty po raz ostatni widziano siostrę Niny. Sprawa nigdy nie została rozwiązana. Po latach historia się powtarza.

W tym samym miejscu znika kolejna dziewczyna. Nina, dziś dziennikarka, rozpoczyna własne śledztwo. Odkrywa, że zaginięć było więcej, a wszystkie mają związek z jednym miejscem – okolicznym lasem. Mieszkańcy milczą, jakby coś ukrywali. Jakby wszyscy wiedzieli więcej, niż chcą zdradzić. Każdy ostrzega przed lasem. Każdy powtarza to samo: las zabiera i nie oddaje. Im bliżej prawdy jest Nina, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo. W Czyśćcu nie znika się bowiem przypadkiem…


Drukuj