„Świat na nowo" Barbara Wysoczańska

Powieść obyczajowo-historyczna autorstwa Barbary Wysoczańskiej pt. „Świat na nowo” była tematem do dyskusji na spotkaniu dnia 10 lutego 2026 roku w bibliotece w Starym Strączu.

Książka zdecydowanie podobała się wszystkim klubowiczkom. Interesująca, życiowa, wciągająca, super książka, czytało się, że dnia mało, było co i o czym czytać – takie były nasze opinie. Autorka wiernie odzwierciedliła losy Polaków osiedlających się na Ziemiach Odzyskanych oraz czas podnoszenia kraju z ruin i ustalania nowego porządku według uznania Związku Radzieckiego. Akcja toczy się w Nowej Soli, gdzie pociągiem w wagonach bydlęcych docierają repatrianci ze wschodu – Lidia z rodziną z okolic Drohobycza, Jan - partyzant z Lubelszczyzny, a z Poznania zostaje delegowany Szczepan, funkcjonariusz SB. Losy tych trojga splatają się ze sobą. Trudne wybory, miłość, wiele emocji, zmagań, rozterek i życiowych dylematów. Stabilizacja już była, ale przed wojną. Teraz nie wiadomo, co przyniesie jutro. Walka o przetrwanie odbywa się na każdym kroku. Zdaniem klubowiczek, tego nie dowiedzieliśmy się oglądając np. film „Sami swoi”. Wiele lat żyliśmy w niewiedzy. Rodzice nie opowiadali nam o okrucieństwie lat powojennych. Nie mogli lub nie chcieli.

Nasza klubowa koleżanka Krysia, która urodziła się w Nowej Soli i tam spędziła lata dzieciństwa oraz lata szkolne, w bardzo ciekawy sposób przybliżyła nam losy swojej rodziny. Po zakończonej wojnie ojciec i babcia przyszli pieszo z Poznania do Nowej Soli. Tam przydzielono im mieszkanie w kamienicy nieopodal dworca kolejowego. Podobnie jak opisuje to Barbara Wysoczańska, mieszkanie było w pełni wyposażone. W obszernym metrażu był fortepian, dużo obrazów, dywanów, różnych mebli i naczyń. Na początku lat 50-tych ojciec ożenił się i na świat przyszło czworo dzieci. Mama wkrótce zachorowała i zmarła. Babcia i ojciec, aby utrzymać siebie i potomstwo ze skromnych zarobków, sprzedawali lub wymieniali wyposażenie domu na żywność. Został tylko fortepian i jeden obraz, na którym widnieje most na Odrze. Ojciec meloman nie mógł się rozstać z fortepianem i dzięki temu uzdolniony muzycznie brat Marek, wykształcił się na pianistę. Koncertował on nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Koleżanka, czytając tę książkę, widziała każde opisane przez autorkę miejsce. Książka ta wywarła na niej wyjątkowe wrażenie.

Następne spotkanie odbyło się w 17 marca, ale nasza koleżanka Krysia już w nim nie uczestniczyła. Trafiła do szpitala i po kilku dniach odeszła. Utraciliśmy dobrą, mądrą , zawsze optymistycznie zakręconą i niezwykle pogodną koleżankę. Będzie nam jej bardzo brakowało.

Książkę „ Świat na nowo” gorąco polecamy. WARTO PRZECZYTAĆ.

                                                                                          DKK Stare Strącze – Krystyna Kalisz

 

 

dkk-10_02-2026-swiat-na-nowo

 


Drukuj